Dlaczego wirtualny kokpit Audi jest bezkonkurencyjny

Wirtualny kokpit Audi nie jest może już nowością – w końcu zadebiutował w 2014 roku. Jednak ciągle żaden producent nie może się z nim równać Oto dlaczego.

Opracowany wraz z firmą Nvidia kokpit można dowolnie spersonalizować – jeśli chcemy widzieć duży obrotomierz, to możemy tak go ustawić. Jeśli natomiast jesteśmy w trasie, to można powiększyć nawigację do rozmiaru całego wyświetlacza. Wtedy prędkościomierz oraz obrotomierz będą zminimalizowane i widoczne w dolnych rogach.

Wirtualny kokpit Audi R8

Kokpit dla każdego modelu jest różny. Tutaj widzimy ten ze sportowego R8 w wyścigowej konfiguracji.

Wnętrze Audi TT

Na zdjęciu wirtualny kokpit w sportowym Audi TT

Dzięki kokpitowi możemy ustawić niemal wszystko w aucie, nie odrywając wzroku od tablicy. Możemy wybrać utwór, który ma lecieć z systemu audio, rozgłośnie radiową, a także zmienić trasę. Wszystko kontrolujemy za pomocą przełączników na kierownicy lub pokrętła, które jest umieszczone pod prawą ręką kierowcy. Takie ustawienie wpływa to oczywiście na ergonomię, ale też na bezpieczeństwo.

Kokpit

Kierowca ma więc wszystkie najważniejsze informacje w obrębie swojego wzroku i nie musi sięgać do kokpitu bocznego. Oczywiście ta wygoda kosztuje. W Audi A4 kokpit wymaga dopłaty 1200 złotych, inaczej dostaniemy klasyczne wskaźniki. Co ciekawe, nie do każdego modelu Audi można dokupić taki kokpit. Jest to niemożliwe w droższych modelach A6 oraz A8. A wszystko dlatego, że te auta mają już swoje lata i były wykonane w innej technologii.

To film Audi UK, który przedstawia działanie kokpitu. Ma wiele zalet – no i przede wszystkim wygląda świetnie!

Zdjęcia: Audi UK, Audi USA

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *